"Naprawdę? Hmm. Bo brzmisz na trochę podnieconą."
Muszę zamknąć oczy i policzyć do dziesięciu, zanim jestem wystarczająco spokojna, żeby odpowiedzieć. "Po prostu zajmuję się problemami z pracownikiem." Otwieram oczy i posyłam Antoniowi zabójcze spojrzenie.
On posyła mi buziaka i odpala kolejnego papierosa.
"Okej. Zrobimy to innym razem."
"Czekaj! Nie rozłączaj się! Muszę z tobą porozmawiać!"
Kątem






