Jej usta się zaciskają. "Nie będziesz tu wszystkim dyrygował. Nie możesz po prostu zjawiać się bez zapowiedzi i żądać pocałunków."
"Owszem, mogę. Właśnie to zrobiłem. I zrobię to znowu. Daj mi mój pocałunek."
Mówi lodowato: "Jak na faceta, który twierdził, że całuję przeciętnie, jesteś strasznie chętny, żeby wepchnąć mi język do gardła."
Powiedziałem to, bo wiem, że nic nie kręci jej bardziej niż






