Perspektywa Nero
Szybko dowiaduję się, że jest on Deltą Marca i ma na imię Erick. Podobnie jak ja, nie ma partnerki i już go lubię; swoją powagą przypomina mi trochę Noaha.
– Nero, nie muszę ci przedstawiać mojego Bety – mówi Marc, gdy Anton idzie w moją stronę z szerokim uśmiechem na twarzy. – Nero, dzięki Bogini, że tu jesteś – woła Anton, a ja widzę, jak Crystal i ta kobieta przewracają oczami.






