Jazzy
– Jim, może zechcesz przemyśleć tę odpowiedź. Nigdy nie przepuściłeś okazji, by mnie poniżyć, by mnie umniejszyć, a jednak żadnego z was nie było w domu tamtego ranka. Było za wcześnie, by którekolwiek z was wyszło z domu, więc wiedzieliście dokładnie, co się stanie – odpowiadam, blokując spojrzenie z moim Ojcem.
Jego usta otwierają się i zamykają kilka razy, ale nie ma odpowiedzi na moje st






