Perspektywa Josepha
Widzę ten moment, w którym ona zdaje sobie sprawę, że nie ma sposobu, by podnieść Jennę bez dotykania pewnej bardzo prywatnej części mnie, i uważam ten rumieniec na jej policzkach za bardzo uroczy.
Żadne z nas nie spodziewało się, że Jenna się obudzi, ani że uderzy mnie w krocze, i to dwukrotnie. Najwidoczniej dla Jocelyn jest to bardzo zabawne, ale mogę was zapewnić, że z moje






