Z perspektywy Natalie
Killian przemienił się z powrotem w Likana, a jego stawy głośno strzeliły przy tej nagłej zmianie, gdy stanął w całej okazałości dumnie przede mną.
– Wyjdź! – zażądał. Głos Alfy był przesiąknięty mocą, a pod wpływem jego rozkazu nawet ja poczułam potrzebę, by zrobić krok w jego stronę. Jego ciało drżało z gniewu i choć byłam podekscytowana swoją przemianą, w żadnym razie ni






