Punkt widzenia Charlie
Kiedy weszliśmy, w karczmie było głośno. Mężczyźni szli za mną, potęgując moje poczucie niepokoju po tym, co powiedziałam Damienowi. Zazwyczaj rozchodzili się i świętowali na własną rękę.
Gdyby Neil nie został w obozie, byłby już w jednej z tawern, grając w kości lub karty z niczego niepodejrzewającymi ofiarami, które wkrótce opuszczą lokal z o wiele lżejszymi kieszeniami, n






