Zaśmiałam się, sprawiając, że spojrzał na mnie z góry gorącym wzrokiem, gdy mówiłam. – Ale nie jesteś tylko dżentelmenem, prawda? Myślałam, że jesteś też zwierzęciem. Możesz mnie zabrać na wino i kolację później. W tej chwili chcę świętować z tobą. Teraz chcę, żebyś mnie zerżnął.
Moje wargi zetknęły się z jego nagą klatką piersiową. Mój język przesunął się po jego skórze w górę, wyrywając z niego






