Pobiegłam naprzód, podążając śladem Killiana, nie chcąc być od niego odcięta, jednak był on już daleko z przodu. Znajdował się bliżej swej uśmiechającej się złośliwie matki niż mnie, a wcale mi się to nie podobało. Był silny, lecz od lat zmagał się z myślą o jej śmierci.
Co więcej, biorąc pod uwagę nowo odkryte moce Lillian, nie mieliśmy pojęcia, czego się po niej spodziewać. Nie wiedziałam, czy z






