Punkt widzenia Natalie
Joselin spojrzała ponad mną. Jej twarz wyglądała na wychudzoną, a to niewiele koloru, jakie miała jej skóra, zupełnie wyblakło. Chciałam z nią porozmawiać, by sprawdzić, czy u niej w porządku, ale ostatnio nigdzie jej nie było.
Odkąd wróciliśmy do domu, widziałam ją po raz pierwszy poza moją wizytą w ambulatorium kilka dni temu.
Skwapliwie jednak skorzystałam z okazji, gd






