Killian wszedł do pokoju, a Natalie trzymała go pod ramię. Aurora szła tuż za nimi wraz z resztą rady. Aisha, Margot i… Cora. Były tuż przede mną, żywe i, choć raz w życiu, nie próbowały się pozabijać.
Wszyscy wyglądali na zmartwionych, a ja nie mogłam oderwać wzroku od Cory. Kobieta w średnim wieku opierała ciężar ciała na zdrowej nodze, a szorty, które miała na sobie, odsłaniały jej protezę. Al






