Uśmiech Kelvina poszerzył się, gdy samochód zatrzymał się przed rzekomym domem jego taty. Podskakiwał niecierpliwie na siedzeniu.
– Mamo, możemy tu zostać na zawsze? Dom taty jest najlepszy!! – wrzasnął, niemal ogłuszając wszystkich.
Jeden ze strażników wysiadł z samochodu za nimi i otworzył drzwi. Niemal natychmiast rozbrykany dzieciak wyskoczył, biegając i krzycząc w kółko.
Olivia westchnęła z r






