Bianca obdarzyła serdecznym uśmiechem miłą recepcjonistkę, która zaprowadziła ją do drzwi prowadzących do gabinetu Xandera…
Jej mąż musiał harować jak wół i pewnie zapomniał zjeść śniadanie przed przyjściem do biura, a na pewno pominie też lunch.
Ale nie, kiedy ona czuwa.
Postanowiła zrobić mu dziś niespodziankę, odwiedzając go w firmie z jego lunchem.
Pchnęła drzwi i weszła z promiennym uśmiechem






