Olivia założyła ręce na biodra, wpatrując się w dwójkę dzieci blokujących jej drogę. Przesunęła się na drugą stronę, ale one zrobiły to samo.
Trwało to już od dwóch minut i zaczynała tracić cierpliwość.
– Dobrze, możecie mi powiedzieć, dlaczego nie pozwalacie mi wyjść?
Kelvin skrzyżował ręce na piersi. – Próbujesz nas porzucić, mamusiu. Miałaś nam przeczytać bajkę na dobranoc, mnie i Kiarze.
Na tw






