Edgar odchrząknął cicho, żeby ukryć zażenowanie. To była jego wina, że narobił szumu.
Ale to naprawdę było zbyt zaskakujące.
- Kim jest dla ciebie pan Moore? - Edgar nadal był bardzo plotkarski i nie mógł się powstrzymać od pytania.
Jack wydął usta: - To mój wujek.
- Nie jesteście rodziną? - Edgar naprawdę w to nie wierzył.
Jack pokręcił głową.
- Jak to możliwe? Jesteście tacy podobni. - Edgar nad






