– Panie Moore, czy pan już wychodzi? Chciałam panu coś powiedzieć. – Widząc, że Zayne zamierza wyjść, Mia pośpiesznie go zatrzymała.
– Tak, mam coś do załatwienia. Nie wrócę dzisiaj. O co chodzi? – Zayne spojrzał na nią i zmarszczył brwi.
– Chodzi o umieszczenie reklam. Kwota jest stosunkowo duża, więc chciałam to z panem omówić. Ma pan minutkę? – Mia patrzyła na niego z nadzieją, mając nadzieję






