Mia wróciła do swojego biura, ale nie mogła się już skupić na pracy. Wciąż rozmyślała o słowach Grega.
Doszła do wniosku, że dalsze siedzenie w firmie to strata czasu, więc powiedziała kolegom, że czuje się trochę niedobrze i nie wróci już po południu.
Dziś nie było nic ważnego, więc wyszła bez przeszkód.
Była bardzo pewna swoich umiejętności. Odkąd tu pracowała, dział PR rozwijał się coraz lepiej






