Rebecca skinęła głową. „W takim razie wróć, kiedy będziesz chciała. Może tak, mam szkice na pokaz. Przejrzyj je, a potem przygotuj się do opracowania ostatecznych projektów. Nadal nam się spieszy.” Rebecca dała Ellen trochę pracy, żeby ją czymś zająć i żeby stopniowo zapomniała o smutku.
„Dobrze, Rebecco. Dam z siebie wszystko” – Ellen rozchmurzyła się i skinęła głową.
„W porządku, nie smuć się






