Ellen była właśnie taką osobą. Martwiła się opłatami za operację ojca i nie miała wyjścia. Tego typu osoby bywają bardziej bezwzględne.
"Dlaczego miałabym się ciebie bać? Chodźmy," powiedziała Ellen i otworzyła drzwi na siedzenie pasażera. Chciała zobaczyć, co Judy zamierza zrobić, więc wsiadła do samochodu.
Ellen pomyślała, że nie ma się czego bać.
"Właśnie. Mądry człowiek poddaje się okoliczn






