Yulia rzadko spotykała tak bezczelnego klienta. Bezradnie spojrzała na Rebekę, prosząc o pomoc.
Zauważywszy to, Rebeka podeszła do nich: "Pani Moore, przepraszam, ale to nie jest na sprzedaż. Zaprojektujemy dla pani nową, jeśli pani sobie tego życzy."
Rebeka mówiła w sposób uprzejmy, ale stanowczy.
Elena była bardzo niezadowolona z tonu Rebeki. "Co za kapryśna kobieta. Kiedyś była taka posłuszn






