"Rzeczywiście dobrze, Rebeko. Więc nie miej do mnie pretensji, że cię nie poinformowałem. Chciałem z tobą w spokoju porozmawiać, ale ciągle mnie prowokowałaś. No dobrze, zobaczymy." Zayne był wściekły i nagle stracił panowanie nad sobą.
Rebeka spojrzała na niego i powiedziała chłodno: "Do następnego razu."
Zayne spojrzał na nią głęboko, a potem odwrócił się, żeby wyjść.
Mimo że wyszedł, zdawało






