Mia była w szoku, gdy to usłyszała. Była zaskoczona, że Zayne chce odejść akurat teraz.
– Zayne, dopiero co przyjechałeś – ton Mii był nieco smutny, zabarwiony żalem. Brzmiał żałośnie.
Zayne zachowywał się, jakby nic nie słyszał. – Przepraszam, mam coś do załatwienia i muszę już iść.
Skoro tak powiedział, Mia nie mogła go już dłużej zatrzymywać.
Jako osoba z wyższych sfer miała swoją dumę i zasady






