– Nie musisz się tym martwić – powiedział Reed, otulając Chelsea kołdrą. – Pośpij jeszcze. Później masz badania!
– Dobrze – odpowiedziała lekko Chelsea, wtulając głowę w jego pierś.
Zasnęła w kilka sekund.
Spod gęstych rzęs Chelsea błyszczały iskierki w oczach, a widok jej roztapiał serce Reeda. Pochylił się i delikatnie pocałował ją w czoło.
W tej chwili dzień był już jasny jak nigdy. Reed wstał






