Reed, odziany w czarny garnitur w tej napuszonej komnacie, przypominał złego boga nocy. Atmosfera była tam przytłaczająca.
Jego chłodna aura potrafiła sprawić, że każdy, kto się do niego zbliżył, drżał.
"Pan Jeździec się rozzłościł! To straszne," pomyślał tłum.
Następnie wpatrywali się w Jacksona ze współczuciem.
Tłum pomyślał: "Jaki on arogancki i ignorancki. Kim on myśli, że jest, żeby kwestiono






