Victoria uniosła podbródek, podpierając go dłońmi, i spojrzała na Marka leżącego na szpitalnym łóżku, którego przeszedł dreszcz pod wpływem jej spojrzenia.
– Odszyfrowałeś moje dane osobowe i przyjechałeś z daleka, żeby mnie uratować z niebezpieczeństwa tylko dlatego, że czekasz na aktualizację?
Mark nie brał jej słów na poważnie. Jego dane osobowe były tak solidnie zaszyfrowane, że nawet najlepsz






