Wiktoria pomyślała o swoim śmiałym kroku, który wykonała wcześniej, zdając sobie sprawę, że jej zachowanie było nieco przesadne. Dlatego uciekła, czerwieniąc się po tym, jak krzyknęła do Marka: "To jeszcze nie koniec!".
Czuła się trochę zdezorientowana, kiedy wyszła ze szpitala.
Nie była pewna, kto kogo wykorzystał kilka minut temu.
"To nie jest dobry moment, żeby zastanawiać się nad innymi rzecza






