Najlepiej by było, gdyby wyjechał jeszcze dziś w nocy!
Sylphiette wyszła z pokoju i zamknęła za sobą drzwi.
Davin odwrócił się, by spojrzeć na Evana, i zadał pytanie, które nie dawało mu spokoju.
– Evan, co ona tutaj robi?
Evan mrugnął i wziął łyk herbaty ze stołu, po czym odpowiedział prostym zdaniem.
– Pozwoliłem na to.
Davin zmarszczył brwi. – Dlaczego pozwoliłeś takiej kobiecie zamieszkać...
–






