Gdy tylko Maya zobaczyła Davina, natychmiast podskoczyła z podekscytowania. – Wujku Davin! Przyszedłeś się z nami pobawić?
– Oczywiście – uśmiechnął się Davin do uroczej, pucołowatej Mayi. – Przepraszam, że tym razem nie przyniosłem ze sobą żadnego jedzenia. Następnym razem przywiozę wam całą ciężarówkę, co wy na to?
Oczy Mayi zabłysły, gdy pokiwała wesoło głową. Podobnie jak w przypadku chłopców,






