Evan wpadł we wściekłość, gdy usłyszał, że o tym wspomina.
Gdy ze złością podniósł wzrok, jego spojrzenie padło na Nicole, która powoli szła w stronę oficyny. W jego oczach to ona to wszystko zaczęła.
– Miałem zeszłej nocy sen. Była w nim pewna szalona osoba, ślepa i upośledzona.
Evan zacisnął zęby, akcentując słowa „ślepa” i „upośledzona”.
Marszcząc brwi, Sylphiette spojrzała na niego pytająco. –






