Dlatego udając senność, poprosiła Sylvię o przygotowanie dla niej pokoju.
Sylvia usłużnie wysprzątała pokój gościnny i pościeliła łóżko najdroższą pościelą, jaką miała. Normalnie pożałowałaby tak cennych prześcieradeł nawet dla siebie.
– Panno Thales, pościel jest gładka i jedwabista. Z pewnością będzie się panience dobrze w niej spało.
– Mm, chcę już spać i nie życzę sobie, by ktokolwiek zakłócał






