– ...
Nicole omal nie oszalała z wściekłości.
Jak ja się z tego wytłumaczę Rocky’emu?
Biorąc głęboki oddech, by się uspokoić, odwróciła się i wyszła z gabinetu, mrucząc pod nosem przekleństwa.
Evan słyszał, jak wyzywała go od „bezwstydnych”, „niecywilizowanych” i „barbarzyńskich”, ale nic sobie z tego nie robił.
Teraz dom jest mój. Mogę go przebudowywać tyle, ile mi się żywnie podoba.
Ale nie chci






