Sylphiette wpadła w panikę, widząc dwóch dobrze zbudowanych ochroniarzy idących w jej stronę z poważnymi wyrazami twarzy.
Zająkała się: – Czego chcecie?
Jeden z ochroniarzy odpowiedział: – Proszę z nami współpracować. Wykonujemy tylko rozkazy i nie będziemy dla pani łagodni tylko dlatego, że jest pani kobietą.
– Co zamierzacie mi zrobić? Nie wiecie, że jestem... Evana...
– Mała gówniaro, to pan Se






