– Mayu, po południu idę do jego firmy na rozmowy o współpracy. Może wtedy spytam go, jak robi ten makaron, hmm?
Maya kiwnęła głową z niechęcią. – Mamusiu, jeśli dalej nie będziesz wiedziała, jak to zrobić, wróć z tatusiem. Będzie cię mógł nauczyć na żywo.
*Co za dzieciak...*
Nina przewróciła oczami. – Wcale nie chcesz makaronu. Założę się, że chcesz tylko zobaczyć złego tatusia.
Zdemaskowana Maya






