– Ceremonia wstąpienia jest jutro. Jest coś, o czym chciałbym z tobą porozmawiać, matko. – Liam podszedł do kanapy i usiadł, nie zakładając nogi na nogę, jak to miał w zwyczaju. Zamiast tego spojrzał na Tanyę surowym wzrokiem. – Ceremonia nie przebiegnie pomyślnie. Myślałaś o tym, jak sobie z tym poradzisz, matko?
– Jestem na to w pełni przygotowana. – Tanya usiadła naprzeciwko niego, posyłając mu






