"Hah, praktycznie przejęła firmę. To z pewnością imponujące!" Jayden mruknął pod nosem, wyraźnie niezadowolony z Rosy.
Veronica wyraźnie usłyszała jego słowa i zapytała go: "O co chodzi?"
Jayden odwrócił wzrok, przybierając urażoną pozę przypominającą zmartwionego kociaka, lecz milczał.
Veronice nie spodobało się jego wymijające zachowanie. Zamknęła teczkę i uderzyła nią mocno o stół, pytając: "Cz






