– „Skoro zamierzasz uczynić Randy'ego przywódcą klanu, dlaczego nie pozwolisz mi odejść?” – zapytała ze zdziwieniem Veronica.
Hayley jedynie się uśmiechnęła, po czym odparła: – „Oczywiście po to, by użyć cię jako 'przynęty'".
W tym momencie na zewnątrz willi wybuchła kolejna faza zaciętych walk. Odgłosy były tak gęste, że nietrudno było sobie wyobrazić, jak wielki chaos panuje na zewnątrz.
Veronic






