Taki koniec był kompromitujący.
– „Wiem, że interesują cię kopalnie ukrytego klanu. Możemy nawiązać współpracę, ale mam jeden warunek” – stwierdził z powagą Dominik, patrząc na Matthew.
Mężczyzna siedzący naprzeciwko uśmiechnął się lekko, popijając herbatę. Następnie odparł z pewnością w głosie: – „Wiem, co chcesz powiedzieć, ale przykro mi, nie mogę się na to zgodzić”.
Matthew wziął dzbanek i nal






