Kiedy zamaskowany mężczyzna miał już przejść na drugą stronę, Veronica również weszła na most. Niespodziewanie, zaledwie po kilku krokach, zamaskowany mężczyzna poślizgnął się, zachwiał i natychmiast upadł na drewniany mostek. Z połową ciała zanurzoną w wodzie, kurczowo trzymał się mostu obiema rękami, gdyż jego parasol i laska zostały porwane przez powódź. "Pomocy! Pomóż mi! Ratuj…" Spojrzał na V






