Matthew nie prosił Veroniki o zgodę ani nie uprzedził jej o tym, że planują zarejestrować małżeństwo. W rezultacie stało się jasne, że nie ma już ona prawa głosu, by się temu sprzeciwić. W jej jasnych oczach malowały się złożoność i stłumione emocje. Rzuciła mu zamyślone spojrzenie, po czym znów spuściła wzrok.
Jednym spojrzeniem zdołał wyczytać wyraz jej twarzy i nadal pomagał jej ostudzić owsian






