Jayden nawet nie czuł pewności, mrucząc te słowa, ale nie miał innego wyjścia.
Winda powoli zjeżdżała w dół. Shirley nawet nie zdawała sobie sprawy, że wciąż kurczowo trzymała Skylera za rękę, ponieważ w jej głowie panował całkowity mętlik.
Brzdęk! Wyraźny dźwięk odbił się echem w windzie, gdy dotarli na parter.
Gdy drzwi windy powoli się rozsunęły, oboje wyszli; Shirley szła przodem, a Skyler pos






