Randy działał Veronice na nerwy, ale odpowiedź Mateo prawie ją rozśmieszyła. Miał poczucie humoru i cięty język.
– Ty mały... – Randy nie potrafił wymyślić dobrej riposty.
Hayley uznała, że to zaszło za daleko. Skarciła go: – Przeproś swoją siostrę, Randy.
– Mówiłem ci, że nie jest moją siostrą. Nigdy jej nie przeproszę. – Prychnął i wyszedł.
– Dokąd idziesz, Randy? – krzyknęła zaniepokojona Lamia






