– Jak śmiesz? Popełniłaś zbrodnię w naszym pałacu i otrułaś mojego brata. – Dominik trzymał filiżankę z kawą smukłymi palcami, a jego ton był tak spokojny i lekki, że Tiffany nie potrafiła odgadnąć jego emocji. Jednak dominująca aura emanująca z jego ciała sprawiała, że budził w niej lęk.
– Błagam o wybaczenie, książę Dominiku! Jestem niewinna. Proszę, wybacz mi. Jeśli tylko okażesz mi łaskę, p-po






