– Nie wiem, co knuje, ale jest przebiegła. Lepiej uważaj i miej się na baczności. – Matthew nie chciał wchodzić w szczegóły tego, co wydarzyło się w pałacu królewskim, by nie przysparzać jej zmartwień. – Odwiozę cię z powrotem, żebyś mogła odpocząć.
– W porządku. – Wyczerpana Veronica skinęła głową i oparła się o siedzenie samochodu, zapadając w milczenie. Zatrute wino wyssało z niej siły, a samo






