Opuścili prywatną salę i zeszli na dół. Gdy Wade uregulował rachunek, razem wyszli z restauracji. Wade wyciągnął kwiaty z samochodu i wręczył je Shirley. Z promiennym uśmiechem zaoferował: "Chcesz, żebym cię później odebrał?"
"Ja... muszę zostać po godzinach. Ostatnio jest dużo pracy". Shirley taktownie mu odmówiła. Choć Wade nigdy nic nie powiedział, widziała gorące uczucie kryjące się w jego spo






