Lucian stał przed nim. – Czy żałujesz tego, co zrobiłeś? – zapytał cichym głosem.
Colby uśmiechnął się gorzko. – Jakie to ma znaczenie? Nigdy sobie nie wybaczę, że przez mój egoizm omal nie doprowadziłem do śmierci doktor Jarvis.
Spojrzał na Luciana, a w jego głosie pobrzmiewała nienawiść i obrzydzenie do samego siebie.
– Ludzie to nienasycone stworzenia. Początkowo cieszyłem się z samej pracy z n






