Uśmiech ledwie zarysował się na ustach Lily. Przez ostatnie dni czuła się jak własny cień, jakby żyła poza swoim ciałem, obserwując wszystko z góry. W pewnym momencie uwierzyła, że straciła rozum, ale iskierka nadziei, która zapłonęła w jej sercu, przywróciła jej poczucie zdrowia psychicznego i normalności.
Po raz pierwszy od przyjazdu rodziny, wreszcie z nimi porozmawiała i zjadła wspólny posiłe






