Alyssa
Niektórzy już poszli, w tym rodzice Wyatta, ale reszta z nas wciąż dobrze się bawiła. Miło widzieć, że wszyscy się dogadują. Wszyscy podzielili się na mniejsze grupki, ale nadal ze sobą rozmawiali.
Zauważam Wyatta, który siedzi sam, popijając piwo. Musi potrzebować chwili wytchnienia. Przepraszam przyjaciół i idę sprawdzić, co z nim. Podchodzę i staję przed nim.
– Wszystko w porządku, Wyatt






