Alyssa
Postanowiłam dziś pracować z domu. Zadzwoniłam do biura, jak tylko wiedziałam, że recepcjonistka już jest. Powiedziałam małe, niewinne kłamstewko. Powiedziałam, że nie mam ogrzewania ani ciepłej wody i muszę czekać na kogoś, kto to naprawi. Podałam przedział czasowy między dziewiątą a trzecią. Na szczęście Wyatta nie było, inaczej by mnie do niego przełączyła.
Nie jestem tam, żeby pomagać W






