Perspektywa Tessy
Większość wieczoru spędziliśmy, pomagając sabatowi się spakować. Postanowiliśmy zająć się domem później, ale na ten moment nikt z nich nie czuł się komfortowo, pozostając w tym domu, skoro nie pamiętali, co się w nim działo przez ostatnią dekadę. Nie mogłam ich winić; ja też bym tu nie chciała zostać.
Joseph i ja zgodziliśmy się, żeby zostali z nami, dopóki nie znajdziemy dla nic






