Perspektywa Tessy
– Jak to możliwe? – spytała Patty, wpatrując się w Esme, jakby tej nagle wyrosła dodatkowa głowa. – Chcesz powiedzieć, że Lucias przez cały ten czas nas kontrolował?
– Tak – odparła Esme, krzyżując ręce na piersi i pogrążając się w głębokim zamyśleniu. – Dokładnie to mówię.
– Ale jak??
– Nie mam wszystkich odpowiedzi. Ale to jedyne, co ma sens – powiedziała Esme.
– On nie jest wy






